Dawid Przybysz

oficjalna strona autora

Troszkę o mnie...


Mam poczucie, że magiczna aura otacza mnie od samego początku, ponieważ urodziłem się w niezwykłym czasie – tuż przed Sylwestrem. Od tamtego momentu w 1990 r. aż do chwili obecnej mieszkam i pracuję w Szczecinie.

Od dzieciństwa lubiłem fantastykę. Pierwsza książka, którą przeczytałem z pasją, to ,,Harry Potter’’. Od tamtej pory zacząłem dosłownie pochłaniać zagranicznych autorów. Bezustannie szukałem czegoś innego, co nie było utartym schematem. Z czasem znudził mnie zarys walki dobra ze złem i towarzyszenie dobrym bohaterom. Najbardziej jednak irytowały mnie zakończenia tych książek, kiedy zawsze zwyciężały dobre postaci, a przecież w prawdziwym życiu nie zawsze tak jest. Stąd właśnie zrodził się pomysł, aby napisać własną powieść, gdzie głównym bohaterem będzie Nieumarły.

Przez większość mojego życia wiernie towarzyszy mi kot Tomasz. To był najlepszy prezent, jaki sam sobie sprawiłem! Właśnie ze względu na przywiązanie do zwierząt, roślin i całej przyrody realizuję się nie tylko na płaszczyźnie fantastyki, lecz również w ogrodzie, a przede wszystkim w pracy. Jestem nauczycielem przedmiotów przyrodniczych: przyrody, biologii i wychowania do życia w rodzinie. Praca daje mi dużo satysfakcji, ale zabiera sporo czasu, dlatego niewiele zostaje mi go na pisanie. Jedynie w wakacje mogę oddać się w pełni swojej pasji. Na wiosnę z kolei rozpoczynam sezon ogrodniczy, opiekując się jednocześnie dwoma, a czasem i trzema ogrodami.

Kocham również podróżować – podziwiać naturalne pomniki przyrody, rezerwaty i parki narodowe. To mnie bardzo inspiruje. Zdarza mi się wyruszyć bez planu i jasno określonego celu, ale zawsze z przyjaciółmi, których obecność cenię sobie najbardziej.

Tak wygląda moja codzienność. Oczywiście jej stałym elementem wciąż są książki fantasy, filmy o tematyce postapokaliptycznej oraz gry komputerowe. Moje ulubione filmy to ,,Władca pierścieni’’ oraz ,,Avatar’’. Nie gardzę też dobrymi serialami, tj. ,,Gra o tron’’ czy ,,American horror story’’.

Wyznaję w życiu zasadę, że nigdy nie należy czekać, aż marzenia same się spełnią. Samemu trzeba do nich dążyć i realizować je krok po kroku. Każdy nowy pomysł staram się wcielać w życie. Gdzieś kiedyś usłyszałem, że w życiu żałujemy tylko tego, czego nie spróbowaliśmy. A porażki? Też są potrzebne, bo przecież uczą nas tak wiele... Zresztą, kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana!