Dawid Przybysz

oficjalna strona autora

Fabuła


O czym jest książka ,,Czyste zło. Potęga Nieumarłych’’?

Już sama okładka i tytuł sugerują, że będziemy towarzyszyć złym bohaterom – Nieumarłym, którzy zostali ożywieni. Nie są to jednak bezmyślne trupy. Potrafią przewidywać, planować , rozmawiać, a nawet kochać…

Akcja powieści rozpoczyna się w momencie, gdy Magarion postanawia połączyć dawniej zaprzyjaźnione rody w mroczne przymierze Nieumarłych po to, by wyrównać rachunki z eldarami – ich odwiecznymi wrogami. Jednak tym razem Nieumarli będą mieć znaczną przewagę nad przeciwnikami – na ich czele stanie największy czarnoksiężnik, jaki kiedykolwiek się narodził. Wystarczy tylko, że wskrzeszą go do życia…

Właśnie w momencie powstania z grobu przywódcy Nieumarłych, następuje zwrot akcji. Wskrzeszony książę Ovin zupełnie nie dba o plany swoich poddanych. Nie interesuje go panowanie nad światem. Pożąda czegoś, co mu brutalnie odebrano i przez co pozbawiono go życia…

Czytelnik śledzi przede wszystkim losy Nieumarłych, ale w powieści nie brak rozdziałów i fragmentów, gdy perspektywa zmienia się na rzecz ludzi czy świętych elfów. Książka zawiera wiele opisów zarówno krwawych walk i brutalnych morderstw, jak też przepięknych efektów magii. Tak, tutaj krew się leje, a bezwzględność bohaterów czasem wprawia w osłupienie. Co ciekawe czytelnik z czasem przekonuje się, że z pozoru źli Nieumarli, nie są wcale gorsi od ludzi. Powieść pokazuje, że świat, nieważne czy fantasy, czy nasz, nigdy nie jest tylko czarny albo biały.

W książce dużo się dzieje, występuje wiele bohaterów, także drugoplanowych, których imiona czasem może i trudno zapamiętać. Jednak nie ma takiej potrzeby, ponieważ istotne postacie pojawiają się dostatecznie często.

Mroczny klimat książki budują krwawe sceny oraz smród rozkładu, lecz czasem da się zaobserwować niezwykle żywe opisy przyrody – w królestwie świętych elfów bądź na wyspie eldarów. Pełno tu też tajemnic i intryg, które trzymają czytelnika w napięciu aż do końca powieści. Co ciekawe, jeszcze nikt nie powiedział mi, że książka jest nudna . Nawet tzw. hejterzy, zarzucali mi, że wydaje się dziwna, szalona, ale nigdy nudna, co uważam za duże osiągnięcie.

Zawsze powtarzam, że czytelnik musi mieć otwarty umysł, by książka mu się spodobała. Czemu tak uważam? „Czyste zło” łamie wszelkie schematy i zasady dotyczące kreowania postaci oraz rozwoju wydarzeń, łącznie z zaskakującym finałem. Nawet dedykacja może zdumiewać, bo ile powieści zostało zadedykowane kotom?

Myślisz, że czytałeś już wszystko? „Czyste zło” odkryje przed Tobą zupełnie nowe oblicze fantastyki.